SIŁOWNIA, BIAŁKO, WIĘKSZA PUPA

By | 09:57 2 comments



Mam problem, trudno mi się do niego przyznać.... cierpię na brak tyłka. Brzmi to zabawnie, ale mi nie jest wesoło. Moje barki w porównaniu do bioder są zdecydowanie szersze, a mięśnie pośladków w zaniku. Nie wiem jak Wy ale Ja zauważyłam, że panuje moda na pupy w stylu Kim Kardashian. Ja takiej zdecydowanie nie chcę i wiem, że trzeba dużo wysiłku aby naturalnie osiągnąć takie rozmiary swojego siedzenia.

Postanowiłam wziąć się za siebie i zapisałam się na siłownię. Uważam, że była to najlepsza decyzja jaką mogłam podjąć. Na miejscu poznałam wielu Panów, którzy chętnie udzielają mi wskazówek i pomagają w treningu. Dowiedziałam się, że dzięki treningom siłowym szybciej można nabrać rzeźby i osiągnąć pożądaną sylwetkę. Kolejna cenna rada to suplementacja! Tak, tak, tak pije białko i wcinam BCAA- aminokwasy na regeneracje mięśni, tak mi wytłumaczyli chłopaki.

Dziwnie się czułam wśród tłumu "pakerów" ale z czasem przyzwyczaiłam. Po małej przerwie zaczynam trzeci miesiąc treningu i na pewno nie zrezygnuję. Warto ćwiczyć i motywować się do działania, poza tym mam jeszcze kolegów którzy potrafią dobitnie zmotywować słowami "jesteś leszczu". Uwielbiam takie słowa, po prostu miód dla mojej duszy :)

Co Wy myślicie na temat siłowni, suplementacji i mody na wielkie pupy?

2 komentarze : Leave Your Comments

  1. sama pracuję nad pupą i resztą ciała od 3 miesięcy :) ja na szczęście nie cierpię na płaskodupie ale marzy mi się jeszcze większa pupa :) Nie uległam obecnej modzie, od zawsze takie mi się podobały a długo nie zdawałam sobie sprawy, że samemu można to zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie i gratuluję ładnej pupy :) Ja byłam przekonana, że nie da się z niczego zrobić coś- w tym przypadku pupę. Na szczęście odpowiednie osoby pokazały mi, że można! :) Cudowne uczucie, tylko trzeba włożyć w to trochę pracy.
      Życzę dalszych sukcesów!

      Usuń